środa, 8 lipca 2015

Rozdział 4 ,,Dziwne pomysły''(Hogwart inna historia)


Hej!Jak wam mijają wakacje.Mi dni przelatują między palcami. Filmik,który macie u góry to tak jakby zapowiedź co się wydarzy,ale nie sugerowałabym się nim z byt bardzo z racji tego,że powstał rok temu i trochę tą fabułę zmienię. Jest jednym z pierwszych,więc nie będę owijać w bawełnę trochę kiepski. Ten rozdział na starym blogu napisała Cynamonowa. Ja go za  jej zgodną zmieniłam,ale tak by pasował do reszty. Miłego czytania!
P.S Dziękuję za nominację odpowiem w najbliższym czasie :D



Runo
 Wzrok Olivera był tak przenikliwy że pomyślałam nawet że odkrył moją tajemnicę . Uśmiechnęłam sie do niego żeby nie zauważył strachu w moich oczach i poszłam do swojej sypialni odrobić lekcję. Zbytnio nie lubiłam przebywać w pomieszczeniu gdzie jest dużo osób.

Oliver
                Runo była dziś trochę inna . Jak zwykle skryta , ale w pewnym momencie w jej oczach zobaczyłem strach,a może tylko mi sie wydawało ? Runo nigdy nie okazywała swoich emocji. W udawaniu chłodnej i obojętnej była prawdziwym mistrzem. Choć pod tą skorupą znajdowała się wrażliwa osoba, ale nie wiem czy jeszcze  wesoła. Siedziałem na brązowawym fotelu w pokoju wspólnym  bazgrząc na kartce coś co w ogóle nie  miało sensu. 
Eryk:
 - Choć zobaczyć co przygotowałam - powiedziała i pociągnęła mnie za rękę. Szliśmy kawałek łąką aż dotarliśmy do niebieskiego namiotu. Weszliśmy do środka i usiedliśmy przy malutkim stoliku. Agnes postawiła na stole moje ulubione ciasto z kremem czekoladowym i ukroiła mi kawałek. Gdy już coś zjedliśmy wyszliśmy przed namiot popatrzeć na zachodzące słońce.
- Dzisiejszą noc spędzimy w tym namiocie - powiedziała i obróciła twarz w moją stronę.
Parsknąłem śmiechem i wytarłem jej policzek grzbietem dłoni .
 - Cała się pobrudziłaś - powiedziałem.
 Spojrzeliśmy sobie w oczy i w tym momencie  straciliśmy kontrole nad naszymi ustami. Po dłuższej chwili przytuliliśmy się do siebie i poszliśmy do namiotu.
-Jak nas tu, któryś nauczycieli dorwie.-powiedziałem przecież ona rozłożyła to tak blisko zakazanego lasu, ale od niewidocznej strony-Wywalą nas.
-Martwisz się o szkołę.-jej głos był tak słodki i spokojny-Runo nas kryje, a Hagrid pilnuje.
Zjedliśmy całe ciasto i porozmawialiśmy. Zasnęliśmy nad ranem ,ale już po godzinie snu obudziło nas ostre światło padające przez szczeliny namiotu. Wstaliśmy ,złożyliśmy namiot i jak gdyby nigdy nic wróciliśmy do szkoły. O nic się nie martwiłem ponieważ Runo nas kryła...
Agnes
Wczoraj było cudownie . Dawno nie spędziłam z Erykiem tak dużo czasu . Mam nadzieję, że wszystko mu się podobało i że smakowało mu ciasto . Piekłam je trzy razy żeby wyszło idealnie. Zrobiłam nawet na nim serce z czerwonej polewy położyłam kilka małych serduszek z lukru. Wiem ,że czasami jestem perfekcjonistką ale lubię kiedy wszystko jest dopięte na ostatni guzik i nie ma niedoskonałości .
Umówiłam się dzisiaj z Runo . Na pewno opowiem jej o wczorajszym cudownym wieczorze a ona pewnie będzie udawała że mdli ją od tej miłości. Fajnie by było gdyby ona też sobie kogoś  znalazła. Chodzilibyśmy na podwójne randki…
Moje rozmyślania przerwała Runo. Wyszłyśmy na a dziedziniec  i spacerowałyśmy, aż do głowy wpadł mi pewien pomysł. Runo od razu próbowała  dowiedzieć się o co chodzi ,ale starałam się być tajemnicza. Zaciągnęłam ją do stołówki i wcisnęłam na ławkę obok Olivera.
 – No Oliver co tam u ciebie? Słyszałam że macie z Runo tyle wspólnych tematów. Pogadajcie sobie a ja pójdę po coś do jedzenia . Runo też próbowała wstać ale pociągnęłam ją w dół i odeszłam. Na pewno będzie na mnie wściekła ale jeśli ja czegoś nie zrobię to będzie już na zawsze sama.
Runo
Byłam wściekła na Agnes . Wymyśliła jakiś idiotyczny plan.
- Czym się dzisiaj tak zamartwiałaś ?– spytał dopijając herbatę.
- Niczym ,przecież byłam normalna – powiedziałam i uśmiechnęłam się sztucznie na dowód swoich słów . Odeszłam od stołu i poszłam do swojego pokoju . Siedziałam tam chwilę aż przyszła Agnes.
- Przepraszam ,nie chciałam żebyś się obraziła , pomyślałam tylko że fajnie by było gdybyś miała chłopaka .  Oniemiałam . Ja i Oliver ?!Nie wiedziałam co jej strzeliło do głowy ,ale nie chciałam się z nią kłócić  żebym potem nie powiedziała czegoś czego potem będę żałować.
Eryk
Wczorajszego wieczoru Agnes przygotowała coś dla mnie więc dzisiaj postanowiłem jej się odwdzięczyć . Nie planowałem jakiegoś romantycznego wieczoru z kolacją , tylko podarowałem jej kolczyki które kupiłem już wcześniej na naszą rocznicę.  Była bardzo zadowolona z prezentu i zaprosiła mnie do siebie . Rozmawialiśmy pół nocy po czym wróciłem do siebie . Tego dnia jakoś w głębi serca byłem smutny  .Zacząłem zastanawiać się jakby to było gdybym nie poznał Agnes…

Chyba nie dał bym sobie bez niej rady . Gdy zasypiałem obudził mnie dziwny dźwięk. Wyszedłem przed dorminatorium zobaczyć co to i …

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Mrs Black bajkowe-szablony